PRES Grupa Deweloperska Toruń odniosła zwycięstwo nad Betard Spartą Wrocław, pokonując ją 48:42 podczas emocjonującego spotkania na Motoarenie. O wygranej torunian zdecydowały biegi nominowane.
Podczas jednego z kluczowych meczów fazy zasadniczej PGE Ekstraligi, torunianie musieli radzić sobie bez kontuzjowanego Patryka Dudka, co oznaczało dodatkowe starty dla Antoniego Kawczyńskiego. Młody zawodnik „Aniołów” świetnie rozpoczął rywalizację, wygrywając pierwszy bieg z Artiomem Łagutą.
Początek meczu był zdecydowanie korzystny dla gospodarzy. Mikkel Michelsen, Emil Sajfutdinow i Robert Lambert prezentowali wysoką formę. Po trzecim wyścigu PRES prowadził 12:6, a po ośmiu biegach ich przewaga wzrosła do ośmiu punktów, wynosząc 28:20.
Wrocławianie jednak nie zamierzali się poddawać. W drugiej części zawodów zaczęli odrabiać straty, a dwa podwójne zwycięstwa w 11. i 12. biegu doprowadziły do remisu 36:36. O losach meczu decydowały więc cztery ostatnie wyścigi.
Decydujące momenty dla „Aniołów”
Kluczowa okazała się 13. gonitwa, w której Emil Sajfutdinow wygrał, a Robert Lambert zajął trzecie miejsce. Po tym wyścigu torunianie prowadzili 40:38.
W 14. biegu gospodarze ponownie triumfowali 4:2. Robert Lambert finiszował jako pierwszy, a Norick Bloedorn na trzeciej pozycji, co sprawiło, że przed ostatnim wyścigiem wynik wynosił 44:40 na korzyść torunian.
Emil Sajfutdinow przypieczętował zwycięstwo, wygrywając 15. bieg, a trzecie miejsce Mikkela Michelsena zapewniło kolejne 4:2 dla gospodarzy, kończąc spotkanie wynikiem 48:42 na rzecz PRES Grupa Deweloperska Toruń.
Najbardziej skutecznym zawodnikiem toruńskiej drużyny był Emil Sajfutdinow, zdobywając 14 punktów i bonus. Robert Lambert uzyskał 12 punktów, Mikkel Michelsen 10, a Antoni Kawczyński dodał 7 punktów i bonus.
Po meczu obie drużyny mają równą liczbę punktów w PGE Ekstralidze, a bonusowy punkt za lepszy bilans dwumeczu przypadł ekipie ze Wrocławia.
Punkty dla Torunia: Emil Sajfutdinow 14+1, Robert Lambert 12, Mikkel Michelsen 10, Antoni Kawczyński 7+1, Norick Bloedorn 4+1, Mikołaj Duchiński 1.

